ZNASZ TO?
Strona „jakoś działa“.
Do czasu.
Klient dzwoni i mówi, że strona nie działa – a Ty słyszysz o tym pierwszy raz.
Strona wczytuje się coraz wolniej, a nikt nie wie dlaczego – klienci nie czekają, wychodzą.
Aktualizacja wtyczki rozsypała pół strony i nie wiadomo, jak to cofnąć.
Backup? Podobno hosting coś robi. Nikt nigdy nie sprawdził, czy da się z niego cokolwiek odzyskać.
Stronę „ogarnia” znajomy informatyk, który odpisuje raz na dwa tygodnie.
Certyfikat SSL wygasł i Google pokazuje Twoim klientom „witryna niebezpieczna”.
To nie Twoja wina. WordPress wymaga regularnej opieki – tylko nikt Ci o tym nie powiedział, kiedy odbierałeś gotową stronę.
CO SIĘ DZIEJE, GDY NIKT NIE PILNUJE
Strona bez opieki nie stoi w miejscu.
Ona po cichu traci.
tracisz zapytania
Zepsuty formularz albo strona offline to leady, które trafiają do konkurencji. Ta strata jest niewidzialna – nikt nie zadzwoni powiedzieć, że nie mógł się z Tobą skontaktować.
tracisz wiarygodność
Komunikat „witryna niebezpieczna”, błąd 500 albo rozjechany układ strony. Klient, który to zobaczy, nie zgłosi awarii – po prostu pójdzie dalej.
ryzykujesz wszystko
Włamanie bez działającego backupu to zwykle odbudowa strony od zera: koszt liczony w tysiącach złotych i tygodnie przestoju. Plus ryzyko, jeśli wyciekły dane klientów.


TO NIE KWESTIA JAKOŚCI STRONY
nawet najlepiej zrobiona strona na WordPressie wymaga opieki.
Strona internetowa to nie plakat, który raz się wiesza. To działający system – a WordPress jest najpopularniejszym systemem stron na świecie, przez co jest też najczęstszym celem ataków.
WordPress, motywy i wtyczki dostają aktualizacje co kilka tygodni – w tym łatki bezpieczeństwa. Każda pominięta aktualizacja to otwarta furtka. A każda wykonana bez kopii zapasowej to ryzyko, że coś się rozsypie.
Nowe wersje PHP na hostingu, zmiany w przeglądarkach, wymagania Google. Strona, której nikt nie dotyka, nie stoi w miejscu – ona powoli przestaje nadążać, aż któregoś dnia coś przestaje działać.
Ataki na WordPressa są zautomatyzowane – boty skanują tysiące stron dziennie w poszukiwaniu nieaktualnych wtyczek. Nie trzeba być dużą firmą, żeby stać się celem. Wystarczy mieć stronę.
Dlatego opieka nad stroną to nie dodatek dla „zepsutych” stron – to standard dla każdej strony, która ma pracować na firmę. Tak jak przegląd samochodu: robisz go regularnie, a nie dopiero po awarii.
JAK TO WYGLĄDA Z NAMI
Wyobraź sobie, że o stronie w ogóle nie musisz myśleć.
Awarię wyłapujemy zanim zobaczy ją ktokolwiek inny. Aktualizacje dzieją się bez Twojego udziału. Kopia strony leży w bezpiecznym miejscu i wiadomo, że działa. A jak czegoś potrzebujesz – piszesz jeden mail.
FILAR 1
czuwamy
FILAR 2
chronimy
FILAR 3
wyręczamy
JAK TO WYGLĄDA Z NAMI
Trzy kroki i strona jest pod opieką.
napisz
do nas
wypełnij formularz na dole strony albo zadzwoń. Wystarczy adres Twojej strony.
bezpłatny przegląd strony
Sprawdzamy stan strony: formularze, backupy, certyfikat, aktualizacje, szybkość. Dostajesz konkretną informację, co działa, a co jest ryzykiem.
przejmujemy
opiekę
Wybierasz pakiet, my konfigurujemy monitoring i zabezpieczenia. Od teraz strona to nasz problem, nie Twój.
ZERO RYZYKA
Umowa miesięczna.
Raport co miesiąc.
Awarię wyłapujemy zanim zobaczy ją ktokolwiek inny. Aktualizacje dzieją się bez Twojego udziału. Kopia strony leży w bezpiecznym miejscu i wiadomo, że działa. A jak czegoś potrzebujesz – piszesz jeden mail.
Nie wiążemy Cię długim kontraktem – z opieki rezygnujesz w dowolnym momencie. Co miesiąc dostajesz raport: co monitorowaliśmy, co zaktualizowaliśmy, co wychwyciliśmy. Zawsze widzisz, za co płacisz.
KTO SIĘ OPIEKUJE TWOJĄ STRONĄ
Projektujemy i budujemy strony www. wiemy, co się w nich psuje.
Jesteśmy studiem projektowym z Krakowa. Na co dzień tworzymy strony internetowe, identyfikacje wizualne, zdjęcia i filmy dla firm – dlatego dokładnie wiemy, które wtyczki sprawiają problemy, co psuje się przy aktualizacjach i jak zabezpieczyć WordPressa, zanim będzie za późno.
Twoją stroną opiekuje się zespół, nie jedna osoba. Urlop, choroba czy natłok pracy u pojedynczego „informatyka” przestaje być Twoim problemem.

Poznaj nasz zespół

Paweł / właściciel
sprawi, że współpraca będzie opłacać się obu stronom

Janek / video
na technikaliach zna się jak nikt inny

Ania / content
wymyśli, zaplanuje, dopilnuje

Agata / grafika
zadba, by wszystko do siebie pasowało

Paulina / stylizacja
jeżeli będzie taka potrzeba, przygotuje Cię do nagrań
PYTANIA I WĄTPLIWOŚCI
Zanim zapytasz.
Strona „działa”, dopóki ktoś nie sprawdzi formularza, certyfikatu i backupu. Większość awarii, które naprawiamy, trwała tygodniami zanim właściciel się o nich dowiedział. Opieka nie jest po to, żeby naprawiać – jest po to, żebyś nigdy nie musiał.
Świetnie – pytanie tylko, co się dzieje, gdy jest na urlopie, zmienia pracę albo odpisuje po dwóch tygodniach. U nas stroną opiekuje się zespół z ustalonym czasem reakcji, a Ty dostajesz komplet dostępów i dokumentacji. Strona jest Twoja, nie „czyjaś”.
Tak. Zaczynamy od bezpłatnego przeglądu – sprawdzamy stan strony, wtyczki, backupy i bezpieczeństwo. Jeśli strona wymaga uporządkowania przed objęciem opieką, powiemy Ci o tym wprost i wycenimy to osobno, zanim cokolwiek zdecydujesz.
Często robi – ale są to kopie na tym samym serwerze, bywają niepełne i miewają krótki okres przechowywania. Gdy serwer padnie albo dojdzie do włamania, taka kopia potrafi zniknąć razem ze stroną. Nasze backupy trzymamy niezależnie od hostingu i sprawdzamy, czy da się z nich odtworzyć stronę.
Nie. W pakietach Podstawowym i Standardowym pracujemy na Twoim obecnym hostingu. W pakiecie Pro hosting, SSL i domena są w cenie – wtedy masz wybór: przenosimy wszystko my, wraz z pełną konfiguracją i bez przerwy w działaniu strony, albo zostajesz na swoim hostingu. Cena pakietu w obu wariantach jest taka sama.
Umowa jest miesięczna. Rezygnujesz w dowolnym momencie, a wszystkie dostępy i kopie strony pozostają Twoje.
To mniej niż 15 zł dziennie za to, że strona – często główne źródło zapytań w firmie – jest monitorowana, zabezpieczona i aktualna. Jedno uratowane zapytanie od klienta zwykle pokrywa koszt opieki na kilka miesięcy. Odbudowa strony po awarii bez backupu kosztuje wielokrotnie więcej.